A może by… do teatru?

Fundusz socjalny w firmach ma teoretycznie służyć pracownikom, umożliwiając im ponoszenie wydatków, na które z bieżącej kasy wydawaliby mniej chętnie. Głównym celem powinny być rekreacja i kultura. A w praktyce… często głównym beneficjentem są piony kadrowo-płacowe, jeśli uda im się …

Bo madka to stan umysłu…

Jeden z moich Profesorów zwykł był powtarzać, że nieszczęścia chodzą stadami.
Inny dodawał, że w każdym splocie tragicznych wydarzeń musi pojawić się nieco komizmu – choćby dla lepszego ukazania tych pierwszych.

Zima była piękna tamtego roku…
Chmurna, wietrzna, temperatury oscylowały …

Obserwatorzy ptaków

Dzień dobry, tym wpisem zaczynam cykl „lat dedykowanych poezji”, rok 2024 pod patronatem Stanisława Barańczaka.

Poety szczególnie mi bliskiego, bo – podobnie jak ja – absolwenta poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza; co prawda nie miałem okazji go poznać, czy choćby …

Happy New Year!

[…]Jeśli przestanę pędzić w przód w dni ludzką męką nieczłowiecze,
tysiąc tysięcy białych dni przeze mnie ciszą się przewlecze –
a jednak chcę na każdy cios w boleści w przód się rwać wieczyście
miast czekać w mgle ogłuchłych cisz aż …

Gwiazdka na skrzydłach

Tym razem udało się kilka razy wyrwać na sesję z ptakami: wśród ogródków i sadów w willowej dzielnicy niedaleko teściowej (Bydgoszcz), potem w zagajniku/ parczku również niedaleko, a potem jeszcze koło szwagra pod Toruniem. Efekty całkiem niezłe, z czego najlepsze …

Święta, Święta! :-)

Drodzy Przyjaciele!
Niech zaczynające się właśnie Święta będą dla każdego z nas okazją do zatrzymania się w biegu, złapania oddechu, i wbrew powszechnemu naciskowi na postaw się! także wypoczynku. Niech puste miejsce przy stole przypomina nam nieobecnych tu przyjaciół — …

Arrasy i gaz


Arrasy i gaz

Mieszkała w pięknym miejscu, parter secesyjnej
kamienicy, za oknami miejski park. Drzewa pamiętały
cesarza Józefa. Okna zasłonięte grubymi dywanami
z zewnątrz wyglądały jak wystawa arrasów.
Samotnej ciotce nie w głowie było dostarczanie
estetycznych doznań przechodniom nieświadomym faktu, …

Rozmowa z Panią w Ministerstwie

– Poproszę talon na szczęście.
– Dostawa będzie dopiero za 2 miesiące.
– A może jest talon na miłość?
– Jest długa lista oczekujących, ale proszę się dowiadywać,
może ktoś zrezygnuje. Aha, ale w ogóle się Panu nie należy,
dostał …

Kuracjuszka w Kołobrzegu.

Jak się złoży podanie o przyznanie sanatorium z NFZ, nie można wybrać ani miejsca, ani terminu.
Gdy przyszło pismo do domu, miałam mieszane uczucia — termin mi nie pasował (wybory, konieczność rezygnacji z OKW, konieczność przesuwania kontrolnej wizyty w IO), …

Azulejos i do przodu!

Z nadejściem kalendarzowej jesieni (roku 2014) kopnąłem się do Portugalii. Słówko „kopnąłem” pojawia się tu nie przypadkowo. Zazwyczaj, kiedy przygotowuję się do wycieczki, robię plan zwiedzania, czytam o zabytkach, historii i komunikacji. Do Porto natomiast wybrałem się niemalże z marszu. …

Zielnik do wypełnienia

A na pierwszą kartkę wkleił się złociście zapach letnio pszczelny
(czasami się zbiera słów bezprzyczynowych i rozmarzeń zielnik).

A na drugiej kartce strzępi się pytanie zielem tajemniczym:
„Czemu zwykle w bajkach mają złote włosy wszyscy królewicze?”

A na innych kartkach

Rozstrzelać!

– Rozstrzelać? Za co?
– Jak to za co? Siedzący naprzeciw mężczyzna aż zakipiał. – Za odmowę Najjaśniejszemu Panu!
Wygląda jak kanarek w tym swoim mundurze – pomyślała.
– Niby komu? Najjaśniejszy Pan daleko.
– Niby mnie. A ja jestem …

Makówka w Poczdamie

Kuracja w sanatorium trwała 3 tygodnie (12.10.23-2.11.23).

Od poniedziałku do soboty były zabiegi zlecone przez lekarza.
Niedziele były wolne, więc (po uprzednim zgłoszeniu) mogłam je wykorzystać dowolnie np. na wycieczkę.

22.10.23 zapisałam się w BP na wycieczkę do Poczdamu. Autokar …

Parę dni z życia kuracjuszki po powrocie z sanatorium.

Wynudzona pobytem w sanatorium (12.10.23-2.11.23) Makówka po powrocie zaczęła nadrabiać zaległości.

6.11.23.

Browar Tenczynek – sklep z piwem online

Ten tekst i te miotły w takim momencie naszej polskiej rzeczywistości.

Tenczynek to rodzinne miasto Bogumiła Kobieli i dlatego tu został …

Obraz zgaszony kawą zbożową

W zegarze
złote myszy
gryzą czas okrągły

czarne czarne tło

gdzie ten kogut pieje?
u studni czopowych grzebieni?
od czopowej szczęki chałupy?

czkają kawki
siwieją na świcie

kogut
mokrą czerwień
roztrząsa w złote śmiecie

w czerwonych garnkach
siwa
kawa
czyha

Skąd bierze się poezja?

Zastanawiacie się czasem, skąd bierze się poezja? Skąd bierzemy pieśni, które śpiewamy, opowiadane historie? Czy zadajecie sobie pytanie, jak to jest, że niektórzy z nas potrafią snuć piękne, wspaniałe, wielkie sny i przekazywać je światu w postaci poezji, by były

Listopadowe refleksje

Halloweenowe strachy za nami, czas na poważniejsze refleksje związane z dzisiejszym świętem. Aleja Zasłużonych nad Wyspą powiększa się nieubłaganie, choć miniony rok był dla nas łaskawy wciąż bolą wcześniejsze straty. Wciąż zaskakuje brak reakcji Miralki przy fotografiach ptaków, brak dobrotliwego …

Losy pewnej rodziny…

Wszystko zaczęło się niewinnie, jak gdyby nigdy nic. Na pikniku u naszej koleżanki ze Stowarzyszenia, najstarszej w grupie, zgadało się o wydanej przez nią książce. Janina Rościszewska w swoim długim życiu była naocznym świadkiem II Wojny Światowej, powstania i kresu …

Pociąg i przeznaczenie

Powietrze już od rana było gorące. Bezchmurne niebo zapowiadało kolejny upalny dzień. Kółeczka walizki rytmicznie turkotały po bruku Lukki. Dochodząc do dworca, pojąłem banalną prawdę, że zamieniając deszczową wyspę na rozświetloną słońcem Italię dokonałem jednocześnie skoku w czasie. Pobyt w …

Co dwa przekłady, to nie jeden

Wpis ma być niedługi, bo i wiersz jest krótki, a jak wyjdzie, zobaczymy.

Dzisiaj chciałem Wam pokazać, jak próbowałem przełożyć króciutki wiersz jednego z moich ulubionych poetów, jak zrobiłem to nawet dwa razy – i nadal nie byłem pewien, czy …