Barańczak pisał dużo i smacznie, ale – nie wiem, czy się ze mną zgodzicie – nie do wszystkich wierszy chce się wracać i jest to wina samego poety. Albowiem o bolączkach “swoich czasów” pisał tak sugestywnie, że doprawdy odechciewa się …
Sarajewo, Mostar, Blagaj i narty – część 1
O tym, że Makówka uwielbia jeździć na nartach, wie każdy, kto mnie trochę zna.
Oczywiście nie mogłam odmówić, gdy padła propozycja wspólnego wyjazdu na narty – tym bardziej że w świetnym towarzystwie, gdyż wyjazd był organizowany przez ZNP AGH. O …
Spacery po parkach
W ostatnim miesiącu byłem w kilku okolicznych parkach, podglądając naturę, zrobiłem trochę zdjęć i wystawiam je na nowym pięterku.
…
Bo miłość jest…
Dzieciństwo spędziłam w starej kamienicy. Sąsiedzi byli przeważnie spokojnymi ludźmi, a ich drobne dziwactwa nikomu nie przeszkadzały.
W oficynie mieszkało małżeństwo z trójką dzieci. Ona – istna horpyna – barczysta, umięśniona, z wąsem nad górną wargą. On – szczuplutki, drobniutki …
Szopka ruchoma
Kiedy polska reprezentacja piłkarska zdobywała medale na mistrzostwach świata, Rafał był w wieku, kiedy chłopcy nie interesują się jeszcze dziewczynami, za to z niepojętą pasją grają w piłkę, grają całymi dniami, najczęściej do samego zmroku, dopóki jeszcze kształt piłki jest …
Na skrzydłach wiosny
Poniższa galeria to owoc fotołowów w okolicach Wielkanocy (tradycyjnie z Bydgoszczy i okolic Torunia), a także z ostatniego weekendu, kiedy odwiedziłem Park Oliwski. Będą – jak zwykle – ptaki, ale też różne czworołapce i bezłapce, znaczy roślinki. Zapraszam do oglądania, …
Wielkanoc
Nie pracuję, o Panie, a przeciem strudzona!
Nie dźwigam snopa kłosów, ani wody dzbanka;
Anim ja Ruth kłosiarka, ni Samarytanka,
Jakoż Ty ku mnie, Panie, wyciągniesz ramiona?
I jakoż — gdy Cię zwróci skruszona mogiła,
Kiedy już Ciebie spotkam, Świętego …
Lajkonik: Reedycja. Odc. 22
Pomysł na to opowiadanko urodził się, kiedy przypomniałem sobie metaforę „wulkan emocji” – i oczywiście, jak to w przypadku panalajkonikowych opowiadań, głosik w głowie szepnął: „A jakby tak potraktować ją dosłownie?”. No a jak wulkan, to klęska żywiołowa, ale skoro …
Interwencja
Każdemu zdarzyło się mieć sąsiada. Taki specjalny gatunek: sąsiad-wiecznie robię remont, sąsiadka-wycieraj te buciory, sąsiad-zamykaj te drzwi, bo śniegu nawieje…
Uciążliwi to ludzie, ale cóż?
Żyj i daj żyć innym.
My też mieliśmy sąsiadkę.…
Być kobietą…
Drogie Panie… opowiedzcie nam, nieoświeconym, co to dla was znaczy być kobietą? Jak postrzegacie się w opozycji do nas? I czy ta opozycja to stan niezbędny, czy może punkt startowy do wspólnoty?
Bo jakie jest nasze wyobrażenie o waszym …
Z cyklu „Trzy kobiety, trzy ptaki”
Opowieść trzecia: Agata i sowa
Maturę Agata zdała celująco, ale to nie znaczy, że spoczęła na laurach. Uczyła się nadal, chciała bowiem zdać egzamin na swoje wymarzone studia. Czuła się humanistką, dlatego wybrała filologię polską. Wiosna przechodząca w pełne lato …
Życie to jest teatr…
Przy okazji poprzedniego wpisu o Teatrze Ludowym, wspominałem, że mam jeszcze w planach kilka spektakli. Chciałbym dziś o nich krótko opowiedzieć.
„Śmierć komiwojażera” Arthura Millera w reż. Małgorzaty Bogajewskiej.
Klasyczna sztuka Arthura Millera, z 1949 roku, mogłaby być …
Narzekanie, ptaki, ryby i Egipt
Wszelkie znaki na niebie i ziemi zapowiadały, że to nie będzie udany wyjazd ☹
Najpierw, dwa dni przed wyjazdem (czyli w czwartek) przyszedł e-mail: hotel zawiadamia, że w związku z nagłą awarią rozpoczął się remont całej strefy basenowej. Do tej …
Z cyklu „Trzy kobiety, trzy ptaki.”
Opowieść druga: Kasia i kawka
Co roku wiosną na przykościelnych kasztanowcach kawki darły się wniebogłosy. W kwietniu, gdy trawa już dobrze zielona, a liście na kasztanowcach jeszcze nie są zbyt duże, w gniazdach pojawiają się młode. I co roku miejscowy …
Makówka z KOD-em w Sejmie
Kto chce jechać do Sejmu?- padło kiedyś pytanie na zebraniu naszej Grupy Lokalnej KODu.
Oczywiście nie przepuściłam takiej okazji i się zgłosiłam.
Koleżanka Małgosia (chwała jej za to!) zorganizowała zaproszenie dla nas. Kolega Michał wynajął 9-osobowego busa i sam dzielnie …
Z cyklu „Trzy kobiety, trzy ptaki”
Opowieść pierwsza: Zuzanna i papuga
Kiedy schorowany pan Zygmunt zmarł w podeszłym wieku, jego mieszkanie odziedziczyła Zuzanna, studentka ostatniego roku architektury. Wprowadziła się do nowego lokum zanim jeszcze dopełniono formalności prawnych, właściwie w dwa dni po pogrzebie. Chodziło między innymi …
Jak poznawać nowych ludzi? Jeździć na nartach.
W jakąś sobotę lub niedzielę byłam z synem na nartach na górze Chełm.
Na górę wyjeżdża się 4-osobowymi kanapami, wyjazd trwa ponad 10 minut, więc Makówka zazwyczaj zagaduje do „współkanapowców”.
I tak się kiedyś „zgadałam” z pewnym panem, że bywa, …



