Kwiatki z rabatki

Dawno nic nie pokazywałam na Wyspie. Dziś pokażę kwiaty – liliowce u Wendy w St. Charles. Nie napiszę za dużo, bo się na kwiatach nie znam, to co się będę wygłupiać. A pisać przy każdym, że mi się podoba, czy …

Bajeczka o dzielnych rycerzach

Gdzieś, kiedyś, było sobie szczęśliwe królestwo rządzone przez dobrotliwego i sprawnego władcę. Lud kochał swojego króla i spokojnie wypracowywał dobrobyt królestwa, rycerstwo na turniejach doskonaliło swoje umiejętności, w miastach kwitł handel i rzemiosło. Doprawdy, wszystkim żyło się godnie i szczęśliwie, …

Dach świata…

Położony na starożytnym szlaku handlowym pomiędzy Indiami i Tybetem  jeszcze początkiem lat 90. ubiegłego wieku Mustang (dzielący się na Dolny i Górny – Królestwo Lo) był obszarem niedostępnym dla obcokrajowców. I chociaż naszym celem jest jedynie ten Dolny, aby się …

Sitowie

Wonna mięta nad wodą pachniała,
kołysały się kępki sitowia,
Brzask różowiał i woda wiała,
wiew sitowie i miętę owiał.

Nie wiedziałem wtedy, że te zioła
będą w wierszach słowami po latach
i że kwiaty z daleka po imieniu przywołam,
zamiast …

Pyszne lato

p

Pyszne lato, paw olbrzymi,
stojący za parku kratą,
roztoczywszy wachlarz ogona,
który się czernią i fioletem dymi,
spogląda wkoło oczyma płowymi,
wzruszając złotą i błękitną rzęsą.
I z błyszczącego łona
wydaje krzepkie krzyki,
aż drży łopuchów zieleniste mięso,
trzęsą się

Frustracja

Wczoraj aby uspokoić nerwy po wiadomym sukcesie wziąłem aparat i cyknąłem kilka fotek w ogrodzie:

Zapewne są tutaj lepsi ogrodnicy ode mnie i wiedzą jakie to kwiatki:-)

 

 …

Monaster, czyli skalnego miasta c.d.

Kolejnego dnia budzimy się przed świtem. Motywuje nas wczesne otwarcie bram Petry, a tym samym możliwość sycenia się jej atmosferą w ciszy i słońcu poranka. Zanim więc zorganizowane turystyczne gromady (choć zimową porą są znacząco mniejsze niż latem) jak armia …

Z dziennika Krystyny Kofty

18 marca 1984 roku, niedziela

Czytałam o procesie Kalibabki, oszusta, gwałciciela.

 

Dwadzieścia pięć ksiąg z aktami sprawy, każda po dwieście stron. Dziewięćdziesiąt przestępstw, stu świadków, drzwi zamknięte. Jedno, co mnie zainteresowało, to naiwność i ciągła gotowość kobiet. Dziewczątek

Skalne miasto…

Kilkanaście lat temu jednym z nowych cudów świata ogłoszono starożytne miasto Nabatejczyków – Petrę (gr. skała). I każdy z nas, co oczywiste, słysząc tę nazwę wywołuje obraz znany z setek zdjęć przedstawiających to miejsce. Pomiędzy pionowymi skałami wyłania się wykuty …

Rena…

Nieco ponad dwa lata temu na zaprzyjaźnionych blogach zetknąłem się z blogerką, mieszkającą w Holandii. Jej blog funkcjonuje od 2012 roku a zaczyna się tak:

Musialam sobie znalezc zajecie jakies bo troszke mi juz sie znudzilo gapienie sie w tv.Musze

Co się komu gdzie przelewa

Przy okazji rozważań na temat gwałtownych burz i opadów deszczu, który musi wszak gdzieś spłynąć, przypomniał mi się taki mój tekst sprzed ośmiu lat na temat metod kontrolowania tego przepływu, czyli retencji:

Przez kilka miesięcy słowo „powódź” odmieniane było w …

Patryota

t 

 

 
U nas, bratku, nie popłaca!
Postęp i cywilizacja
W kąt, gdy wchodzi do gry nacya!
[…]
Możesz kpem być i cymbałem,
Możesz dureń być siarczysty,
Byleś z mocą i zapałem
Kraj miłował macierzysty!
[…]
Huha! Hopsa! Każdą

List do dzieci

Drogie dzieci! W tym liściku
O jedno was proszę:
Żebyście się co dzień myły,
Bo brudnych nie znoszę.

Czy pod studnią, czy na misce,
W rzece, czy w sadzawce –
Ale myć się! Bo przyjadę
I sam wszystko sprawdzę!

Myć …

Obiecałam :)

u 

Kochany Zbyszku! Moje ty srebro i złoto!
do Pragi bym poszła za Tobą nawet piechotą
i boso i w parcianej koszuli na grzbiecie
żeby Cię widzieć jak sobie jedziesz rozparty w karecie
bo ja ci oddałam swój honor i

I jeszcze raz Zion

Od naszego ostatniego pobytu w tym parku minął zaledwie tydzień, ale oczywiście musieliśmy tam znowu być. Okres przelotów się jeszcze nie skończył…
A zaczęło się normalnie…

Ale tym razem przebojem okazały się nie tak rzadko spotykane ptaszki, młode bernikle kanadyjskie. …

Znowu w Zion…

Zaczęła się wiosna i zrobiło się ciepło. Całe stada różnych ptaków migruje na północ. Jedyna okazja, żeby “ustrzelić” takiego, który u nas nie mieszka!!!
Na parkowym parkingu stało sporo samochodów. No tak. Wędkarze. Kilka sekund podziwialiśmy faceta siedzącego w samochodzie …

Zapach kwitnących pomarańczy…

Andaluzyjskie kwietniowe słońce budzi się łaskawie po ósmej. Nie mam więc potrzeby wczesnego zrywania się z łóżka, a tym bardziej porannego pośpiechu. Zaczynam dzień leniwie – lubię tę hiszpańską mañanę. Bo mañana to nie tylko „rano”, ale co bardziej …

Pod powiekami…

W półmroku dużego pokoju, do którego światło wpada jedynie przez wąskie wykuszowe okno, przy ciężkim dębowym stole siedzi mężczyzna trzymający na kolanach kilkuletnią dziewczynkę. Oboje skupieni pochylają się nad ciężką księgą w grubych bordowych okładkach. Mężczyzna rozcina z uwagą sporą …

Weekend na dwóch kółkach

Wobec nieoczekiwanego ataku lata pojawiła się możliwość wyciągnięcia z garażu opuszczonego tam od zeszłej jesieni roweru. Miłym pretekstem była propozycja trójki przyjaciół, którzy również (przynajmniej niektórzy z nich 😉 ) postanowili rozpocząć sezon. Ponieważ akurat w sobotę nie miałem w …

Pierwszy maja

o

Pierwszy Maja

Mokrą czerwienią, wzburzoną, wydętą,
W oknie otwartym chorągiew furkoce,
W czerwone święto, w czerwone święto
Dzień się roztopił w słonecznej patoce.

W ciepło niebieskie okna wycięto,
W pokojach snopy, złote pociski,
Luster i błysków śliskie umizgi,
Bucha z