Sanna

Kiedyś kulig wyglądał inaczej.

Jeśli tylko spędzało się Boże Narodzenie w domu, wiedziało się, że drugiego dnia będzie sanna. Odkąd tylko oswoiło się z trudną sztuką dreptania na własnych kończynach, uczestniczyło się we wspomnianym wydarzeniu z entuzjazmem i nieopisaną przyjemnością.…

Święta, Święta!

Kochani!

Nieco ponad 14 lat temu Skowronek zamieściła pierwszy wpis na blogu pod nazwą „Madagaskar08”, ogłaszający z dumą: Jesteśmy u siebie 😉

Miesiąc później uczciła Wigilię wierszem Josepha von Eichendorffa, który pozwolę sobie tu powtórzyć:

Boże Narodzenie

Pusty rynek. …

Cypr w listopadzie część 1

Piękną zimę oglądam od paru dni jedynie przez okno. Choruje ciało, ale wraz z nim uziemiona w domu dusza. Kołderka, soczek malinowy, cytryna itp. na ciało, a na duszę może uzdrawiająco podziała wspomnienie błękitnego nieba, morza, skał, czyli wspomnienie tygodniowego …

Rzecz o metodzie: Reedycja

Sam nie wiem, jak mi się to opowiadanie napisało. Miałem w głowie akcję mniej więcej do zebrania radnych i ujawnienia tajnego składnika mikstury, a potem tak jakby ruszyła lawina i dotarła do końca. Ze wszystkimi zwrotami akcji (i narracji 😉 …

Samolot, fort i balansujące rzeźby.

Rany! O czym wy rozmawiacie? Jakiś ogon? Czy on się (uśmiechnięty!) przyśnił? I jeżeli ta, to komu??? Zaciekawił się 4 grudnia o godzinie 17:06 Tetryk.

W odpowiedzi Quackie podesłał zdjęcie i link wszystko wyjaśniający.

http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.fortyck.pl/art_103.htm

Wszystko? Ale tylko dla …

Gołoledź

Pokropił deszczyk drogi
i mrozek je nawiedził –
spełniając tym wymogi
powstania gołoledzi.
Nareszcie sen się wyśnił –
kierujmy więc uwagę
na miły widok bliźnich
tracących równowagę.

Gołoledż, ach, gołoledź!
Któż większą radość zna?
Oj, nie da nam zramoleć
gołoledź,

Lajkonik: Reedycja. Odc. 20

Ponieważ w ostatnim odcinku nastąpiło zawieszenie głównej akcji, czyli suspens, w tym odcinku (opublikowanym poprzednio tutaj) równorzędnym bohaterem – oprócz obu panów – będzie właśnie ten suspens, od początku do końca.

_________________________________

Pan Ignacy Lajkonik oderwał zafascynowany wzrok od …

Pokerek

Pod wieczór pan Qucia zaproponował partyjkę. Parę rundek przed kolacją.
– Dobrze – powiedziała baronowa Sołowiejczyk. – Ale może zagramy trochę wyżej?
– Ja chętnie – rzekł Bezpalczyk.
– I ja też – zgodził się poeta Rosłanek. – Przy dotychczasowych …

Skoruszyńskie Wierchy

Korzystając z pięknej jesieni 13 listopada, pojechaliśmy podziwiać krajobraz słowackich gór.

Taki był w skrócie plan naszej wycieczki:

Przejazd autobusem Kraków – Myślenice – Rabka – Jabłonka – Chyżne – granica PL-SK – Trstená – Brezovica skąd trasa piesza –

Biznes

Dla nikogo z moich znajomych nie jest tajemnicą, że param się różnorakim rękodziełem.
Któregoś razu zawitała do mnie koleżanka po ASP i zobaczyła kilka z tych moich rękoczynów, po czym bardzo usilnie zaczęła mnie namawiać, bym poszła z tym …

Odjadę z tego peronu

Jesiennie, melancholijnie i listopadowo – a jednak z ciepłym, pozytywnym zakończeniem.

Bo przecież „jesień płachtą czerwoną”. I to niedawne listopadowe święto skłania do piosenki/ wiersza o odjeżdżaniu z peronu i podróży.

Odjadę z tego peronu

Odjadę z tego peronu
za …

Okrutny rok…

W okolicach 1. listopada cała Polska rusza na groby swoich bliskich, czynem i symbolem podkreślając wciąż żywą o nich pamięć. Nasza niewielka Wyspa nie daje miejsca na długie wyprawy nawet w tak ważnym celu: naszą Aleję Zasłużonych mamy na samej …

Jesienny spacer

We wtorek 25 października o północy wróciłam z Malty.

Szczęśliwa, pełna wrażeń, naładowana słońcem i dobrą energią .

Na drugi dzień zostawiłam nierozpakowaną walizkę i namówiłam syna na wspólny spacer.

Było słonecznie, jesiennie kolorowo.

Herbata w termosie, kanapki, ciastka. Wspólnie …

Lajkonik: Reedycja. Odc. 19

Dzisiaj odcinek trochę smutniejszy niż zwykle. Zdecydowałem wtedy, że trzeba bohaterów przepuścić przez poważniejsze perypetie niż poprzednio.

A przy okazji znowu jest jesień i liście czerwienieją, i Wyspiarze – ci odlatują, ci zostają.

No i w tekście właśnie kilkoro …

Kochać bliźniego

Kiedyś o wolność walczyło się inaczej.

Nigdy nie było się szczególnie rozpolitykowanym dzieckiem, głównie dzięki staraniom dorosłych pragnących jak najdłużej utrzymać swoją jedynaczkę z dala od brudów tego świata.
Było się za to dobrą koleżanką, więc nie potrafiło się odmówić …

Wrześniowe Kaszuby

W ostatni weekend września (tak tak, ten następny był już mieszany, wrześniowo-październikowy, jeżeli piątek liczyć jako jego część) wybraliśmy się w Nasze Miejsce na Kaszuby. Pogoda dopisała o tyle, że nie padało, a to już pewien sukces, ale chwilami bywało …

Ballada jarzynowa

W tym sklepiku gdzie świeże jarzyny
sprzedawały dwie młode dziewczyny.
Jedna klęła i czosnek lubiła –
a ta druga pachnąca i miła.
Więc tę pierwszą odłóżmy na bok –
a o drugiej niech toczy się tok.

Dwóch ich weszło do …

Cerkiewki Beskidu Niskiego

Relację z pobytu w Beskidzie Niskim zakończyłem wzmianką o cerkwiach, postaram się więc wywiązać z obietnicy.

Beskid Niski i obszar Karpat położony dalej na wschód zajmowali górale Karpaccy, określani mianem Łemków (podobno było to przezwisko, które ostatecznie przyjęli za swoje …

Z panopticum

W bambusowym chińskim kiosku,
Co barwami oczy wabi,
Siedzi strojna w zwój jedwabi
Uśmiechnięta Chinka z wosku.

Skośnem okiem równo mruga
Krzywiąc szyję swą woskową,
A na drążku nad jej głową
Sennie buja się papuga.

Lalka trzyma wachlarz pawi
I

Żegnaj, Maksiu

Nie mam pojęcia, jak Max trafił na Wyspę – chyba przez forum Onetu? W każdym razie trafił, a jak trafił, to się rozgościł. Zwykle w komentarze wplatał dowcipy, anegdoty i przypowieści, ale najciekawiej zaczynało się dziać, kiedy wspominał swoje doświadczenia …