Goose Lake Praire znajduje się lekko na południowy zachód od Chicago, niedaleko miejscowości Morris w Illinois, około godziny drogi, oczywiście samochodem. Prawie w tym samym miejscu jest również jezioro Heidecke, na którym główną atrakcją jest łapanie ryb. 🙂 To jezioro zostało zbudowane jako chłodzące dla pobliskiej elektrowni atomowej. Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć, wyszło tego sporo, miałem podzielić na części, ale zdecydowałem się dać wszystko w całości. Życzę miłych wrażeń podczas oglądania.
| « Dominika | Contenuti czyli spis treści » |




Witam. Zapraszam do przechadzki po prerii.
Wróciłam do domu. Imieniny w plenerze, wśród zieleni przy miłej pogodzie to jest to co lubię.
Sałatki, pieczone na ognisku udka z kurczaka, kiełbaski, cukinia.
Tort, różne ciasta i oczywiście dobre trunki.I miłe, wesołe towarzystwo.
Obejrzałam 1 część zdjęć i zachwyciłam się uchwyconym w biegu zającem.
Teraz
Potem obejrzę resztę zdjęć.
Pospacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)
Dobry wieczór, Riverze:)
Obejrzałam. Fajne zdjęcia.
Wprawdzie indyk to nie paw, ale też w porządku 😉
Udana wycieczka!
Szczególnie ciekawe są sekwencje zdjęć. Zaskoczyło mnie, że umykający z całych sił zając nie kładzie uszu po sobie, tylko wystawia je na opór powietrza!
A odlatujący żuraw bardzo ładnie pokazuje, jak pracują jego skrzydła podczas lotu.
Czekam na lampkę, pakuję się i będę umykać.
Też będę się już zbierać:)
Dobrej nocki, Wyspo:)
Dobranoc!
Witajcie!
Niedzielmy się, póki jest przyjemnie i nie za gorąco! 🙂
Witam Wyspę.
Opuszczam na jakiś czas.
Pókicodomowe dzień dobry, Wyspo:)
Dobry póki co wieczór, Leno! 🙂
Nasz wieczór zaczyna się przeważnie po spacerku, ale kluczowa jest ta dobroć 😉
Witaj, Tetryku:)
Pospacerkowowciążdobry wieczór, Wyspo:)
Dziś błyskawicznie! Ruda się zgodziła?
We dnie się umęczyła w upale, więc nocnie spacerowała dość niemrawo po bezwietrznym plenerku:)
Teraz, ożłopana, leży na chłodnej terakocie i czeka nocnego chłodku, żeby zwiać na balkon:)
Dzień dobry i dobranoc!
Nie mogę wejść na Wyspę z komórki. Teraz wróciłam z wycieczki, więc piszę z laptopa.
Jestem bardzo niewyspana, bardzo zmęczona i bardzo zadowolona.
Śpij dobrze! Lampka będzie nieco później 🙂
chyba nie będę czekać, paaaa
Dobry Wieczór Wyspie.
Dobry wieczór, Riverze! 🙂
Witam Tetryku.
Nadal jest gorąco u Was? Tutaj trochę pochłodniało, jest około 30, ale ta wilgotność dobija (75%).
To tak jak i u nas, tylko wilgotność chyba mniejsza…
Od jutra kolejny prackowy tydzień, więc:
spokojnej nocki, Wyspo:)
Witajcie!
Tak, prackowy i u mnie!
Słonecznie witam!
Dzień dobry
Wszystkiego najlepszego w święto czekolady

Te praliny może nie są z Wedla ale z „ZPC im. 22 lipca” z pewnością
…dawniej E. Wedel 😉
dzień dobry, Krzysztofie!
Witaj Krzysztofie!
Dzień prackowy.
Wieczór spacerkowy.
A teraz łapiemy drobinki nocnego chłodku:)
Balkonowe dobry wieczór, Wyspo:)
Jak się wam uda złapać, podeślijcie kilka! 😉
Ja mogę chłodku podesłać w każdej godzinie. W piatek wieczorem paliłem w kominku. W sobote też, bo nudno było.
Reflektuję:)
Tylko dobrze zabezpiecz, żeby się po drodze nie zwarzył 😉
Dobry wieczór, Laudate:)
Cześć, Laudate! Obiecanki…
Jest 22 na plusie – prawiemróz po trzydziestce, którą mieliśmy we dnie;)
ja trzydziestkę to miałem ponad 30 lat temu. Gratuluję młodości! 🙂
Kurier z cysterną zimna już jedzie!
Dzięki wielkie:)
Mi za kilka latek stuknie osiemnastka. Co z tego że nie pierwsza… 😉
O przybyciu kuriera nie omieszkam powiadomić:)
Dobry wieczór.
🙂 Uwaga! Mijanka!
Ano zobacz, mijanka jak pociągów na kolei. 🙂
Dobry wieczór, Riverze:)
Dobry wieczór, Leno.
🙂
Będę umykać, bo jutro od rana pracka:)
Dobrej nocki, Riverze:)
Dobranoc, kolorowych snów. 🙂
Biszkopt upieczony, jutro będę przekładać kremem mandarynkowym, a dziś pożegnam się już:
miłych snów, Wyspo:)
Ale delicje, aż ślinka cieknie.:)
Witaj Rivierze!
Dobranoc Wyspo!
Witam, Makówko i dobranoc. 🙂
Rivierze!
Choć dla Ciebie powinno być „miłego dnia!”
Dziękuję. 🙂
Witajcie!
Pozdrawiam, nieco zaprackowany. 😉
Witajcie!
Po nocnym deszczu za oknem pochmurno.
Chyba dobrze, bo Bagry nie będą kusiły i będzie czas odrobić zaległości domowe.
Gienia zaprasza i zbiera zamówienia.
Dzień dobry
Z przyjemnością się napiję
Czekoladki do kawy?
Tymczasem wyszło słońce, Bagry wołają, ale ja dzielnie odrzucam to kuszenie i jednak postanowiłam zabrać się za zaległości domowe.
Bo wieczorem knucie.
Jechałem do pracy na rowerze, trafiły mnie ze 3 krople deszczu, a wypociłem przynajmniej pół litra potu…
Gienia ma różne napoje chłodzące. Również żętycę. Na ostatniej wycieczce przekonałam się, że żętyca jest doskonała na upał.
Umykam knuć. Najpierw w biurze, a potem wirtualnie.
paaaa……..
Knucie biurowe się skończyło,a teraz czekam aż wreszcie przyjedzie jakiś autobus.
A tu ciszaaaa…
Dotarłem do domu i do zooma…
Pospacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)
Dzień pracusiowy bardzo:)
Wieczór lekturowy z Jedwabnikiem Galbraitha – odstresowujący na wesoło 🙂
I po Zoomie. A teraz WhatsApp i rozmowa przez Ocean.
Witam.
🙂
Dobry wieczór, Riverze:)
Dobry wieczór, Leno. 🙂
Też już dziś, niestety, odpadam:)
Spokojnej nocki, Wyspo:)
Dobranoc, Leno.
I po rozmowie.
Teraz już czas iść spać.
Dobranoc!
Witajcie!
Jakie perspektywy na dzisiaj?
Perspektywy?
Miło spędzić poprackowy czas:)
Trochę poczytać, pospacerzyć się, może powzorkować albo pokoralikować…
I jeszcze mam sukienką do skończenia, ale za to pewnie już w trakcie weekendu się wezmę:)
A Twoje?
Dzień dobry, Tetryku:)
Dzień dobry!
Tematem dnia była wymiana i instalacja nowej pralki, bo stara już coraz niechętniej się otwierała. Na szczęście załatwili to w większości ci panowie z MediaMarkt 😉
Czyli dzieje się wakacyjnie 😉
My wymieniliśmy pralkę z powodu żarłoczności – nagle zaczęła wygryzać dziury w pranych rzeczach… A miarka się przebrała, gdy wyżarła pół pleców w ulubionej, turkusowej kurtce Smarkactwa…:)
Lecimy:)
Miłego szybowania! 🙂
Dziękujemy, było bardzo fajnie:)
Najpierw trochę poje(a woda ciepła, ciepła)ziorkowałyśmy, a potem snułyśmy się leśnymi mamorami. A krajobrazy dziś bliskie estetyce Gustava Doré:)
Dobry wieczór, Tetryku:)
Dobranoc, Leno! 🙂
Miłych snów, Tetryku:)
Witam!
Perspektywy na dzisiaj? Najpierw Gienia, a potem „się zobaczy” zależnie od pogody (teraz pochmurno).”Robótki domowe”?
No to my po pracce:)
Dzień dobry, Wyspo:)
Dzień dobry Leno!
Dzień dobry, Makówko:)
Jużdomowe dobry wieczór, Wyspo:)
I jak było?
Cudnie:)
Jak zawsze po męczącym prackowo dniu:)
Pogłaskałyśmy (jedna z nas) kilka jesionowych pni, pokopałyśmy (ta druga) w krecim kopcu przy szosie, popodziwiałyśmy (obie) winnicze gody…
Też się działo;)
No to umykam dalej się randkować z przezabawnym i niezwykle interesującym Cormoranem Es. 🙂
Spokojnej nocki, Wyspo:)
Witajcie!
Upał zelżał, jazda za powoli odpływającymi chmurkami była całkiem przyjemna 🙂
Witam Wyspę!
Gienia już była u Państwa?
Jeśli jeszcze nie to już ją wołam. Gieniaaaaaaaaaaaa!
Ja już biegnę na obiad… 😉
Gienia obiad też ma. Co Szanowny Pan zamawia?
Krem z cukinii z grzankami, kotlecik drobiowy, ziemniaczki młode z wody, surówka z kapusty, kompot. Ale podała mi to Ola, a nie Gienia 😉
Zdrada!
Nie byłbym taki surowy w ocenie Gieni. Mogła mieć za daleko — np. nakrywać u Rivera…
O rrrany! A ja cały dzień na łyżce płatków owsianych z wody… Chlup.. to znaczy chlip! chlip!
Ola podawała? Pierwsze słyszę… 😉
Lena, za chwile to Ruda zacznie nosić ciebie… Odżywiaj się, dziewczyno!
W weekend postaram się uzupełnić niedobory jadła:)
Dobry wieczór, Tetryku:)
Podobno pytony mogą jeść raz na miesiąc — ludziom to jednak nie służy…
Ciszaaaaa…………
Poprackowe dzień dobry, Wyspo:)
Ciepłe, wietrzne, z deszczową niespodzianką w zanadrzu:)
Tak z zanadrza znienacka? Chlup?
Dzień dobry, zaskoczona Leno!
Tak coś mi się wydaje, bo póki co – tylko paca i paca:) Jakby przygotowywało do czegoś chlupniejszego 😉
Dzień dobry, Tetryku:)
Taki niechlupny deszczyk… Pacan! 😉
Bo deszczyki dzielą się na pluskwy, chłystki, kapusie i pacany.
Wyskoczyłam po zakupy i w drodze powrotnej coś mi wpadło w oko…
Nie żaden przystojniak, niestety;( Dębowy Mister Paproch. Walczyłam zaciekle, bo nie lubię takich nachałów, i – zwyciężyłam. Pozbyłam się dziada. Nie wiem – dał się usunąć porażony zręcznymi manewrami trzymanej w mych paluszkach chusteczki, czy z powodu potoku łez uznał mnie za histeryczkę i sam się ewakuował, grunt, że już go nie mam.
Mam za to dylemat, bo niby piratem nie jestem, ale prowadzenie z półtora sprawnym okiem nie brzmi zachęcająco… Chyba przyjdzie nam pochodzić okolicznie… 🙂
Dybra, idziemy chodzić… 🙂
No to my już w domu:)
Dreptanie po cichnącym, gasnącym, oglądanym półtora okiem Miasteczku przywiodło mnie do refleksji, czy aby wizyta Mr Paprocha nie była jakąś karą … Bo gdybym nie paradowała z dumnie uniesioną głową i błądzącym w dębowej koronie wzrokiem, tylko tuptała ze skromnie spuszczonymi oczętami, to nic by do żadnego z nich nie wpadło… 😉
A ze spacerku przyniosłyśmy bukiet przepięknych łopianów:)
Pospacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)
Leżę sobie z kompresem ze świetlika i słucham Ni(by już)edokończonej Symfonii Beethovena:)
Dobrej nocki, Wyspo:)
Dzień dobry wieczór, Wyspo.
Dzień dobry Rivierze!
Dobranoc Wyspo!
Dobranoc, Makówko!
Witajcie słonecznie!
Dzień (jeszcze nie wiem?), wieczór na Zoomie.
Koniec tygodnia końcem tygodnia, ale Gienię zawołam.
Jutro sobie kobiecina odpocznie.
dzień dobry
Skoro Gienia na posterunku to się chętnie przysiądę…
Kawka raz
Dzień dobry!

Dzięki
Kawa z ciasteczkiem w miłym towarzystwie smakuje lepiej
Ja też! Ja też! Z herbatą.
Zoom zakończony, a tu nadal cisza? Hop, hop, Leno! Spacerujesz?
A już jestem 🙂
Dobry wieczór, Tetryku Zazoomiony:)
Dobry wieczór, Wyplenerzona Leno! 🙂
Wyplenerzona na czekoladowo;)
Bagry-zakupy-Zoom -pakowanie.
A potem lampka i
Dokąd bogi prowadzą?
Gdzieś w dolinki, bo to chodzi o Imieniny czwartkowego Solenizanta, a nie zdobywanie gór.
W niedzielę będą góry -Magura Spiska.
Pobaaaardzoplenerkowe dobry wieczór, Wyspo:)
Wyplenerzyłyśmy się za wszyst(czyt.: tydzień)kie czasy:)
Woda cieplutka, piasek żółciutki, drzewa zielone – nic tylko jutro brać repetę 🙂
Wieczór dobry.
Nocka miła 😉
Witaj, Riverze:)
Dobry wieczór, Leno. 🙂
Dobry wieczór Rivierze!
Dobranoc Wyspo!
Dobranoc, Makówko!
Jutro wybywamy skoro wschód, więc:
Dobrej nocki, Wyspo:)
Dobranoc, Leno.
Ja jutro wstaje po 5…auuuu
Witam!
Ja już w drodze…
Gienia odpoczywa.
Witajcie!
Dziś się obudziłem wyjątkowo mało przytomny, więc po zakupach i po śniadaniu padłem ponownie…
Wybywam na piknik.
Już po pikniku. Za chwilę Kneziowisko 🙂 Lato jest gorące 😉
Po nadjeziornie spędzonym dniu, regenerującej dżemce i fajnym spotkanku wybrałyśmy się jeszcze na przechadzkę:)
Nocka ciepła, średniogwiezdna, ale bezpsia, więc było całkiem przyjemnie:)
Jużznówdomowe dobry wieczór, Wyspo:)
Ale że bezpsia?
Tak się fortunnie złożyło 🙂
Dobry wieczór, Tetryku:)
Dobry wieczór.
Dzisiaj o 4.15 rano obudziłem się w hotelu w Molina di Ledro.
O 5.00 stamtąd wyjechaliśmy (z małżonką w charakterze pasażerów).
O 17.30 wyjechaliśmy spod Poznania (już w charakterze załogi własnego auta).
Niedawno dojechaliśmy do domu. Dzień wcześniej, niż zakładałem 🙂 Wszystko we mnie faluje.
To ja dzisiaj jeszcze tylko podziękuję Imć Tetrykowi za dobranockę (i wszystkim je publikującym, jeżeli takie osoby były) i oddalę się dostojnym krokiem w kierunku piernatów.
Dobranoc!
To ja tylko wyszepcę:
witaj, Quacku Powrócony:)
Łagodnego zapadania się w domowe miękkości. Śpij dobrze:)
Witaj, Quacku jużdomowy!
Wyśpij się dobrze, a jutro opowiesz nam o swoich podróżach 🙂
Witaj Quacku!

Jestem w domu niewyspana, zmęczona i bardzo szczęśliwa.
Umykam zaraz, bo jutro też wcześnie wstaję
Miłej nocki, Wyspo:)
Witam!
My od 7,05 już w drodze
Kierunek Magura Spiska.
Piękny widok na Tatry.
Dzień dobry, jestem.
Chcę jeszcze dzisiaj przesiać zdjęcia, których na dzień dobry jest ponad 2200, a co do opowiadania, to chętnie, ale dzisiaj chyba na zasadzie spisu treści bardziej niż full story 🙂
W czwartek zaczyna się sierpień, liczę na twój wybór wiersza patrona. Czy dasz coś krótkiego w międzyczasie?
Może wstępnie i bez zdjęć na razie. Jakbym się dzisiaj spiął…
Dzień dobry, Quacku Już(mam nadzieję)wyspany:)
Witajcie!
Coś mi ostatnio leniuchowanie w wolne dni wchodzi w krew… Choć widoków i innych wrażeń mobilniejszym wyspiarkom nieco zazdraszczam 😉
Widok na Tatry był cudny.Potem był deszcz,,potem kiełbaski z ogniska,potem znów deszcz.Teraz leje,więc przeczekujemy w knajpie przy piwie.
Tutaj lało od samego rana (cudowna pogoda, nie wiecie nawet, jak się stęskniłem za poważnym, chłodnym deszczem), teraz dopiero przestało (może się przeniosło dla odmiany do Makówki?).
Dopopołudniowo zazdrosność uzasadniona, popołudnia bywały ładniejsze… 😉
Dzień dobry, Tetryku:)
Dobry wieczór, Leno!
Dzień dobry.
Dzień wietrzny ale dobry, Riverze:)
Dobry wieczór, Leno. 🙂
Dopopołudniowa niedziela była całkiem ładna, więc wymknęłyśmy się dość wcześnie:) Zdążyłyśmy się pojeziorzyć, łapnąć nieco słońca, posnuć się po okolicznych laskach… Koło szesnastej dmuchnęło… I to tak skutecznie, że ledwo zdążyłyśmy wykonać taktyczny odwrót przed deszczem tak intensywnym, że nie było zza strug wody widać świata:)
Wciąż pada, czasem huknie z oddali, a wieje tak potężnie, że nawet autka (nie wiem – w ramach protestu czy ze strachu) co i rusz podwywają alarmująco:)
Spacerek uskutecznimy więc błyskawiczny, skwerkowy, jeśli tylko Rude da się namówić do wyjścia, bo póki co – kryje się w podschodowym kącie, rzucając mi rozżalone spojrzenia:)
Takiejakbybardziejhuraganowe dzień dobry, Wyspo:)
Dobry wieczór, stąd niekoniecznie huraganowy…
🙂
Mam wyzwanie, muszę użyć maszyny do szycia:)
To jest urządzenie, którego zasadę działania objaśnianio mi i pokazywano setki razy i dalej uważam, że to czarna magia.
Zasadę działania to ja znam, parę razy w życiu naprawiałem, ale co innego naprawiać a co innego szyć. 🙂
Kiedyś, w czasach niedostatków, wpadło mi w ręce trochę flaneli i postanowiłem sobie uszyć koszulę. Z posiadanej odrysowałem elementy, wykroiłem, sfastrygowałem i za diabła mi to nie leżało. Po dłuższych oględzinach zorientowałem się, że zapomniałem o karczku. Jak go dołożyłem, wyszło całkiem znośnie…
Maszynowych sukcesów zatem, Riverze:)
I dobry wieczór:)
Jestem w domu. Padam na nos
Hm, odpocznij?
Prysznic, kolacja, wyrzucić śmieci i parę innych rzeczy do zrobienia
Stara zasada, co masz dziś zrobić, zrób pojutrze. 🙂
Śmieci, kolacja, rozpakowanie plecaka, czytanie na WhatsApp itd. -można, ale prysznic po całodniowej wycieczce?
Też można. W międzyczasie rodzina będzie omijać Cię szerokim łukiem – czasem to korzystne.
Na to nie wpadłam!
Jednak wyrzuciłam śmieci,zrobiłam prysznic, zjadłam kolację, rozpakowałam plecak i poczytałam co nieco na WhatsApp.
No i jeszcze musiałam przyjąć (na szczęście krótką) wizytę syna, który był na bazie namiotowej na Gorcu.
Ale chyba wkrótce już padnę. Nawet bez lampki chyba.
Dobranoc!
Spokojnej!
Zaraz jeszcze tutaj dobranocka, a tymczasem zapraszam na pięterko bardzo prowizoryczne.
Pobłyskawiczniespacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)
Za oknem szaleją dwie okrutnice: Lejba i Wichura, i nie wiem, która groźniejsza:)
A domowo nieco krzątaniny, również przedprackowej:)
To ja tu (żeby dobrej nocce i lampce nie było smutno) powiem ładnie:
dobrej nocki, Wyspo:)
I pomknę wyżej:)