We wszystkim

Ach, być żywym
               o poranku w pełni września
               boso przekraczać strumień,
               sapiąc podwijać nogawki,
               trzymając w rękach buty i tobołki,
               słoneczny blask, lód na płyciźnie,
               pólnocne Skały.
 
Zimne wody potoku migocą i hałasują,
kamienie, małe i twarde jak palce u
…

Czekając na…

…

Żartobliwy przerywnik muzyczny ku przebudzeniu.

Pewnego razu pod liściem jełopianu spotkało się sześciu niezwykłych smakoszy pyłku i nektaru kwiatowego: Poń Kolny, Niesforny Bonk, Zając Cokictokloc, Jeżus Marian, MegaMotyl oraz mały skrzat imieniem Paprodziad.

Łąki Łan

Paprodziadowi udało się wygrzebać ze swojego tobołka dziwaczny flakon, którego zawartością poczęstował …

Nowak z Deneba. Nomohsar – gambit dla czterech

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i wydarzeń jest czysto przypadkowe.

Okularnik podszedł do drzwi. Przez całe popołudnie kręcił się niespokojnie po okrągłym pomieszczeniu, ale kiedy na zewnątrz zaczął zapadać wieczór, jego nadaktywność stała się niemal irytująca. – Panie szanowny, proszę …

Nowak z Deneba. Facet z czarnym testamentem

[słowo wyjaśnienia: cykl o agencie Nowaku jest zdaje się jak dotąd jedynym, tworzonym w zespole z utalentowanym młodym człowiekiem o nicku Zoe. Do dwóch opowiadań, opublikowanych tutaj, Zoe dopisał jeszcze „Doskonałość niezakamuflowaną” i krótki „Testament faceta w czerni”. W pierwszym …

Nowak z Deneba. Niedoskonałość zakamuflowana

Wydostanie się z pokoju ,w którym tkwiłem unieruchomiony, zajęło mi dobre pół godziny. Najtrudniejsze było odblokowanie uchwytów w podłokietnikach, ale ukryte włośnicowe ostrze poradziło sobie i z nimi. Kiedy miałem już wolne ręce, reszta była już bajecznie prosta, tym bardziej, …

Nowak z Deneba. Kamuflaż niedoskonały

Poprawiłem węzeł jedwabnego krawata marki Penerro (marka najchętniej kupowana przez biznesmenów w 2009 r.), idealnie harmonizującego z nienagannie skrojonym garniturem od Cluissarda (89% top menedżerów wybrało w ostatnim kwartale garnitury tej firmy ) i pchnąłem drzwi „Outanga”, najmodniejszej restauracji w …

Maj, czyli Maius..

Maj to miesiąc tajemniczy,

cały w miłości, w słodyczy.

Zielono dzień się zaczyna,

błękitnie zamierzchu godzina:

wieczorem drżą gwiazdy modre,

chrzęści złoty pas nad biodrem,

a w pasie szmaragdy chowa

dziewczyna, panna majowa.

Lśni w gwiazdach majowa panna

jakoby perska …

List Zygmunta Krasińskiego do Adama Sołtana …

joanna

  25 sierpnia 1838 roku

Drogi Adamie! Cały czas na wsi-m siedział – oczekiwałem, by do nóg przenieść ból z mózgu. Z trzysta kuropatew lewą ręką strzelając zabiłem. Położenie moje w niczym się nie polepszało, owszem, coraz bardziej względnie do Ojca …

Co słychać ?

Wink

Sto razy na dzień mi się zdarza
Udręka ta, nieszczęście, pech,
Że muszę trafić na nudziarza
Z tą najnudniejszą  spośród cech…
On – gdzie bym nie był – mnie dopadnie:
W tramwaju, cyrku w Kłaju, w Kładnie –
Daremnie  chciałbym
…

Mark Twain – Listy z Ziemi

 

                                       List XI

 

Historia ludzkości jest w ciągu wszystkich wieków czerwona od krwi, gorzka od nienawiści i splamiona okrucieństwami; lecz dopiero od czasów biblijnych te jej cechy nie były pozbawione pewnej granicy. Nawet kościół, któremu od początku jego supremacji …

Z dziennika Stefana Żeromskiego…

17 kwietnia 1888 roku (wtorek)

W niedzielę przez całą noc była u mnie Zosia. Spać z facetką w jednym łóżku – gorzej jest niż być konduktorem tramwaju… Jaki łotr siedzi we mnie, jaki łajdak! Na drugi dzień spotkałem się z …

Modlitwa w intencji…

Zenek rozejrzał się dookoła.
Sytuacja nie była całkiem nowa – jak przez mgłę pamiętał podobną sytuację. Raz? Wiele razy? Nie potrafił sobie odpowiedzieć na to pytanie. Co innego niż wspomnienia zaprzątało zresztą jego uwagę.
Był oto w kościele. Nie, nie …

Opera Lovecraftiana. Na plaży

Tego dnia wybraliśmy się z Młodym na plażę. Było pięknie: słoneczko przygrzewało, ale nie za mocno, ot tak, żeby co jakieś 5-10 minut schować się za chmurę. Plaża była całkowicie pusta, co – szczerze mówiąc – bardzo nam odpowiadało. Rozłożyłem …

Opera Lovecraftiana. Kwestia czasu

– Panie Philips, sprawa jest prosta – pomarszczony, schludnie ubrany staruszek z promienną twarzą mógłby być pastorem jakiejś kongregacji. Levi Cravtz był jednak antykwariuszem, i to jednym z najlepszych w Nowej Anglii. Jego bostońskie biuro było celem pielgrzymek miłośników americanów …

Kapitan Cook słusznie poniósł śmierć

Wink

Gdy czerwone słońce spoglądało przez wysokie, gładkie pnie palm kokosowych na spokojne morze, jak czerwony na twarzy opój spogląda przez pręty miejskiego aresztu, zszedłem na dół i stanąłem nad samą krawędzią wody, na płaskiej skale, na której stał kapitan Cook,
…

Rumaku Ognisty….!

Twoje imię – ptaszyna w rękach ,

Twoje imię – zimno sopelka,

Jedno jedyne ust poruszenie,

Twoje imię – sylaba, drgnienie,

Schwytana w locie piłeczka,

W ustach srebrny dźwięk dzwoneczka.

 

Kamień rzucony na dno strumienia

Pluszcząc zapłacze twoim imieniem.

…

Opera Lovecraftiana. Poranek

Budzę się, nie wiedząc, gdzie jestem. Powieki mam sklejone, głowę rozrywa potworny ból. Z trudem otwieram usta… Gdzie ona się podziała? Słychać tylko niski jęk, dopiero po dłuższej chwili jestem w stanie sformułować słowa. – Ossh’iya! Ossh’iya!!! Odpowiada mi głucha …

WYPRAWA…..

cd

 ………Pot mnie zimny oblał na samo wspomnienie kuchennych utensyliów znad Buga! W chwilę później gorąco i duszno mnie się zrobiło bo w wodzie wyraźnie coś okrągłego ujrzałem! Nie już ci to paskudny kawał blaszyska wędkę mi szarpie? Uff, zgiń …

Bronisław Malinowski do żony…..

Buziaczki

 

                                                                            The California Limited
                                                                           w drodze z Los Angeles
                                                                            do Wielkiego Kanionu
                                                                              1 kwietnia 1926
 
Moje Jedyne Kochanie !
Kontynuuję swoją opowieść po pierwszej, głęboko negatywnej reakcji na Stany Zjednoczone. Doznałem jej w Los Angeles, które mimo swej słodkiej nazwy
…