Modlitwa

Panie, pozbyłem się oporów
I wniosek złożyć chcę paniczny:
Zachowaj nas od Nikiforów
W dziedzinach pozaartystycznych.
Niech żyją wolni i szczęśliwi,
Niech rzeźbią lub malują jaja,
Lecz niech naiwny prymitywizm
Po innych pionach się nie szlaja.
Wiem Panie, wiele już …

Savoir vivre na wysokościach

Poniższy fragment pochodzi z memuarów majora Briana Shula, służącego w Siłach Powietrznych USA, obecnie emerytowanego. Shul latał w Wietnamie, został zestrzelony za linią wroga i ewakuowany przez siły specjalne. Przeżył ciężkie poparzenia i – mimo że lekarze zapewniali go, iż …

Czas ołowiu…

Powróciwszy z cmentarzy, na których wspominamy tych, którzy byli nam najbliżsi w tzw. realu, powróćmy na chwilę na Wyspę aby wspomnieć także i tych, którzy nas opuścili, odchodząc do realu a potem jeszcze dalej…
Trzy i pół roku temu z …

Maas

Przez Roermond płyną trzy rzeki . Dzisiaj będzie o Maas.

Latem w tamto miejsce nie jeżdżę. Bo tłumy plażowiczów i nie za bardzo mi się to podoba.

Ostatniej ciepłej niedzieli października jednak się wybrałam.

Najpierw przejechałam koło ogródka „na przodku” …

Tak się dłużej nie da.

Niedziela. Trzeba się rozerwać zwłaszcza, że wyszło piękne słońce a nad głową latają helikoptery. Jedziemy na krótki spacerek w niedalekie góry (powiedzmy pagórki).

sdim1158

Baza startowa to ośrodek na Kocierzu, gdzie parkujemy samochód. I ruszamy na trasę szlakiem czerwonym:

szlak

I teraz …

Nie tylko Dylan…

Surfując za skojarzeniem z poprzednich komentarzy, trafiłem na inną piosenkę Jacka Zwoźniaka – Pokolenie, która zainteresowała mnie na tyle. że zdecydowałem się ją zaprezentować… Oto ona:

Jacek Zwoźniak – Pokolenie

Nie ufając matce ani bratu,
nieco lat tylko mając …

Czy istnieje życie pozablogowe?

Otóż, wbrew pozorom, istnieje!

Ponownie spotkaliśmy się z kręgiem przyjaciół z zaprzyjaźnionych blogów pod pretekstem wzmożonej konsumpcji ziemniaków w rozmaitych postaciach. Krótko mówiąc, odbyło się Kartoflisko 2016. Trochę późno, ale kartofli nie zabrakło (zaobserwowaliśmy nawet pewien nadmiar 😉 ). …

Wpis o niczym

A właściwie to czymś tylko trochę różniącym się od niczego. Jeżeli ktoś z Was był kiedykolwiek w górach, a może nawet niekoniecznie, na nizinach, tyle że w gęstej mgle albo chmurach, będzie wiedział, co mam na myśli. Niczego nie widać, …

Zion po raz kolejny…

Dwa weekendy z rzędu nie byliśmy na żadnej wycieczce i aż nas ssało, żeby się gdzieś wybrać. Co prawda z racji gości w sobotę, zostało mi trochę zajęć domowych, ale odłożyłam je na później… musieliśmy się „przewietrzyć” ze względu na …

Październik z potworem

Piątek, 7 październik. Potwór na spacerze:

p1

Słoneczko świeciło, ale nie ma ciekawych widoków, tylko jakieś kolorki jesieni z bliska:

p2

Coś szukamy w krzakach:

p3

I powrót ze spaceru. Około 1km od domu:

p4

W sobotę było tak ponuro, że nie było nic …

UPRZEJMOŚĆ

Byliśmy na przyjęciu u państwa Pozłotko. Różne potrawy, napoje, dosyć sympatycznie w sumie. Tylko jeden pan jakby na boku. Niejaki Makarek. Popijał żytnią i nie odzywał się. Widocznie trudny towarzysko.
– Może go jakoś wciągniecie do konwersacji – poprosiła pani …

Bajeczka.

JAŚ I MAŁGOSIA
Raz Baba Jaga, w silosie
Miała Jasia i Małgosię
I tuczyła ich jak świnki
Żeby z nich porobić szynki
I codziennie zła starucha
Brała Jasia za palucha
Żeby sprawdzić czy Jaś tyje,
A potem mu urżnąć szyję.…

Długi weekend w Kettle Moraine.

Na wrześniowy długi weekend znowu wybraliśmy się do Kettle Moraine. W planach mieliśmy wejście na wieżę kościoła (z czego zrezygnowaliśmy) i zwiedzanie skansenu Old World Wisconsin.
Jak zwykle wyjechaliśmy w piątek. Ogromne korki na drogach znacznie przedłużyły naszą jazdę. Jak …

Jeszcze kawałek lata

Wahaliśmy się do ostatniej chwili: jechać czy nie jechać na weekend w nasze stałe kaszubskie miejsce? Prognozy były raczej nieciekawe, zachmurzenie – według jednych stacji przelotne, według innych stałe, temperatura poniżej 20 stopni… Ale w jednym wszystkie prognozy były zgodne: …

Pierwszy dzień jesieni (praca zbiorowa)

Powitajmy pierwszy dzień jesieni:

Galerię rozpoczyna Gimi****:

Teraz Bożenka:

Od Quackiego:

Od Tetryka:

Od Renaty:

 

 

Zoe

No więc jedziemy. Przełom lata i jesieni.

Poniżej boczna droga w mojej wiosce. Jadę po córkę – …

Ta ostatnia niedziela lata. Czyli po niebie lata co może.

W tę ostatnią niedzielę lata byliśmy na wycieczce w sąsiednim kraju czyli w Czechach. Cel wycieczki był konkretny – Nato Days in Ostrava. Na imprezę był wstęp wolny toteż ilość zwiedzających była ogromna. Organizatorzy przygotowali sporo „eksponatów” do obejrzenia. Były …

Świat okiem autysty. Park Wilanowski.

Od kilku miesięcy bierzemy udział w spacerach edukacyjnych dla rodzin z dziećmi z autyzmem. Tym razem z sal muzeum przenieśliśmy się do parku – oglądać drzewa. Upał nieziemski, więc moi panowie strasznie truli (na szczęście nie tylko oni – inni …

Wczoraj

Byłam ostatnio niezwykle zajęta. Pomimo moich lat postanowiłam być bardziej aktywna. No i zaczęło się. Centrum Maximina ( bo tak to się teraz nazywa, już nie moeder, żeby nie sugerować kobietom, że to tylko dla mam) pochłania mnie coraz bardziej. …

Jesień idzie

Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: – Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
– …

Opowieść o tym jak dzięki psu napiłem się wreszcie dobrej kawy w domu:-)

 

Wczesne lata osiemdziesiąte. Wakacje. Normalni ludzie, czyli ja i siostra we wakacje śpią co najmniej do godziny dziesiątej. A tu przykra niespodzianka godzina ósma rano mama krzyczy z dołu – dzieci szybko wstawać.  Z wielkim bólem zwlekam się z …