Cichym ścigałem go lotem

Prawie wszystkie wydarzenia opisane w tym krótkim wpisie są autentyczne, okrasiłem je tylko z lekka środkami literackimi 🙂

Wszedłem do sklepu. Na listwie oświetleniowej z reflektorkami pod sufitem siedział gołąb. Widziałem już wcześniej kilka razy, jak próbował dostać się do …

Zion… po raz kolejny

Do Zion jeździmy bardzo często. Szczególnie wiosną i jesienią, bo prowadzą tamtędy ścieżki migracyjne ptaków. Spotykamy tam takie, których u nas nie ma. Są tylko przelotem…

Tym bardziej zdziwiłam się, gdy zobaczyłam rybitwy rzeczne w lipcu. One nie mieszkają na …

Chmurki

Cumulus I

Leżąc gnuśnie na plecach miś zadowolony
że wielkim worem bezów brzuch ma przygnieciony
wesoło macha łapą, nos ku bezom wciska,
radośnie wymachują nad nosem uszyska.
Oczka – ledwo widoczne – zerkają trwożliwie
by podmuch wiatru bezów nie zwiał …

A na koniec zawiało

Wpis będzie niedługi, bo niewiele się działo – i taki był plan. Pojechaliśmy do domku Tam, Gdzie Zawsze, nad jezioro. Budziłem się co rano o dogodnej porze, małżonka wówczas już zwykle była na nogach, kawa, śniadanie i zwykle brałem się …

Churchill Woods

Chciałam jechać gdziekolwiek, bo ciągle tylko praca i praca… jak nie w pracy, to w domu. Od roboty, to i konie padają…

Mąż mnie trochę wkurzył. Niby chciał na wycieczkę, ale jaki park bym nie wymieniła, ciągle kręcił nosem. Nic …

Wściekłe bratki

Je­den z brat­ków, go­rą­cy i ama­ran­to­wy,
pa­trzy mi pro­sto w oczy groź­nie jak sa­mu­raj.
Cała grząd­ka spo­glą­da cięż­kim wzro­kiem sowy,
fioł­ko­wa, gra­na­to­wa, czer­wo­na, po­nu­ra.

Ten nie­bie­ski już więd­nie. Tam­ten żół­ty te­tryk,
zło­śli­wie i ze wstrę­tem marsz­czy nos wklę­śnię­ty,
a ja­kiś …

Lajkonik: reedycja. Odc.4

To nietypowy odcinek, z czasów, kiedy cykl dopiero się formował. Jak widać, narracja jest pierwszoosobowa, a narratorem jest sam pan Ignacy, w radiu.

W sumie to, co opisuje, to to, co ja bym chętnie robił (ale teraz już wiem, że …

WYSPY HISZPAŃSKIE część 1 Majorka -przeddzidzie.

Nie tylko urodziny są jak dzida, wakacje również.

Ważne jest gdzie, ale ważniejsze z kim.
Wakacje 2019 zaczęły się od momentu spotkania z siostrami Ewą i Danką, czyli moimi przyjaciółkami zza Oceanu. Wspólnie spędzone chwile w Krakowie, potem w Warszawie …

Dziaberliada

Brzdęśniało już; ślimonne prztowie

Wyrło i warło się w gulbieży;

Zmimszałe ćwiły borogovie

I rcie grdypały z mrzerzy.

„O, strzeż się, synu, Dziaberłaka!

Łap pazurzastych, zębnej paszczy!

Omiń Dziupdziupa, złego ptaka,

Z którym się Brutwiel piastrzy!”

A on jął w

Irysy

Tym razem nietypowo – bez ptaszków…

Wendy uwielbia irysy. Nie znam się na kwiatkach, więc wierzę jej na słowo. Wendy ma w swoim ogródku przed domem całą kolekcję. Są różne i kolorem i kształtem. Od prawie białego, do prawie czarnego… …

Przemówienie.

DYREKTOR: Obywatele pracownicy! Pragnę dziś przemówić do was jak równy do równych! (oklaski) Dziękuję! Stoję tu oto przed wami, aby powiedzieć wam, że jestem z wami! (oklaski) Że byłem z wami! (oklaski) I że będę z wami! (oklaski) I …

haszmal

fot. Kasia Foigt dla Jastarnia.com

kobiety są jak bursztyny nasycone solą
– kamienie które się palą. na ustach
wilgoć morskiej bryzy niesionej wiatrem.

nieoszlifowane bryłki, spragnione pocierania,
aby zapach ambry wypełnił nozdrza
żywicą, chroniącą od zranień.

mają w sobie inkluzje …

KOSZMAR

Kiedy leżysz bezsenny i spoczynek bezcenny
niepochwytnym się staje mirażem –

Miałbyś prawo bezkarnie lżyć tę nocna męczarnię
mnóstwem brzmiących wulgarnie wyrażeń.

Stale coś cię podrywa, nawet pościel zdradliwa
każdą próbę snu wniwecz obraca:

Walczysz z kołdrą zajadłą, podczas gdy

Kolosalne Rodos

Lot z Gdańska na Rodos zaczął się całkiem niepozornie, ba, normalnie. Pasażerowie wlali się powoli do samolotu, my zaraz z tyłu, bagaże zmieściły się w schowkach i wszyscy zapięli pasy na długo przed sygnałem pilota. W końcu lecieliśmy na urlop! …

Jak to było naprawdę (wersja oficjalna)

Zapewne wielu czytelników zastanawiało się, jak wyjaśnić rozbieżności w relacjach zamieszczonych w dwóch pierwszych opowieściach o Zenku. Aby rozwiać wątpliwości, odszukaliśmy w archiwach Instytutu Pamięci Niebiańskiej notatki z omawiającego te fakty zebrania… …

Zapach lawendy…

Jadąc z Krakowa w kierunku Ponidzia i dalej, przejeżdżam przez wioski otoczone uprawnymi polami, które są zieloną spiżarnią miasta. Mijając groszek i kapustę, za kolejnym wzgórzem i zakrętem trafiam… do Prowansji. Dzięki inicjatywie zapaleńców i ogrodników z wykształcenia, kilka lat …

Uskrzydlone słowa

Jest w pewnym włoskim muzeum
Dzbanek z Afryki,
W sto lat po zgonie Safony
Wizerunkiem jej ozdobiony:
Safo, czarna, złocista, wiśniowa i płowa,
Spoczywa z książką na kolanach,
Której wyraźny tytuł: „Uskrzydlone słowa”,
A niżej strofa,
Cienkim pędzlem malowana:
„Powietrzem

Spotkanie wśród róż

Po kilku latach dojrzewania do zamiaru, dzięki poświęceniu uroczych Gospodarzy (nie wiem, czy JW Tofik był pytany o zdanie) udało nam się wreszcie spotkać w realu. Niestety, jak to w życiu, nie wszyscy mogli dotrzeć — najbardziej szkoda tych, którym …

Wiosna

Wiosna, to piękny czas na robienie zdjęć ptakom. Jedyna okazja, żeby zobaczyć te, które u nas nie mieszkają. Co prawda dzikie indyki, czy bażanty mieszkają w Illinois na stałe, ale jakoś ciężko je spotkać…

Wczesną wiosną byliśmy w Goose Lake. …

Lajkonik: reedycja. Odc.3

To opowiadanie wzięło się z dyskusji rodzinnych nad plusami i minusami kupowania działki. Ostatecznie stanęło na tym, że nie kupimy (bo nie ma takiej, jaka by się wszystkim widziała), ale za to będziemy jeździć, kiedy się tylko da, na Kaszuby, …