Profesor Kowalski znów miał kiepski dzień. Po całym dniu pracy (wbijanie matematyki w coraz tępsze łby nużyło go już nieznośnie!), długim czasie zmarnowanym w sklepowej kolejce na rozważania ile czego trzeba, a ile można kupić nie naruszając domowego budżetu, dotarł …
Archiwum autorskie: |
Potęga wykształcenia
Ten ranek zostanie na zawsze w pamięci wszystkich lokatorów naszej kamienicy. O, rany!…
Z samego rana wszystkich postawił na nogi wrzask starej Kuźminy z pierwszego piętra:
– Luudzieee! Zaliwo! Wszysko zaliwo!
Po chwili prawie wszyscy byliśmy na parterze. Kuźmina stała …
Chandra i Zenek
Tego dnia Zenek był w wyjątkowo złym humorze.
Zaczęło się od tego, że poprzedniego dnia pokłócił się z Kryśką. O co? Po prawdzie to o nic. Zaczęło się od drobiazgu, ale że żadne nie chciało ustąpić, to po wykorzystaniu wszystkich …
Kochane dzieciaki
W pogodny, słoneczny dzień do sklepu zoologicznego weszła mała dziewczynka. Nie za mała, ale i nie za duża – takie wcielenie idei ślicznego, grzecznego dzieciaka. Blond warkoczyki, zakończone czerwonymi kokardkami wesoło kołysały się po obu stronach ruchliwej głowy podczas oglądania …
Co za dużo…
Tego wieczora Zenek długo nie mógł zasnąć. Po prawdzie, to miał powód. Miał na rano oddać obiecaną robótkę, której niestety nie wykonał. No taki dzień – ciągle coś innego było do zrobienia. I tak dzień cały minął. Wreszcie zmęczenie pogoniło …
Grunt to rodzinka!
Pieniądze szczęścia nie dają! Tej smutnej prawdy zasmakowała także rodzina nieodżałowanego Rich’a Wellfortune. Dorobiwszy się w dość młodym wieku znakomitego majątku, który w późniejszych latach skutecznie pielęgnował i powiększał, w sile wieku pojął za żonę piękną i zmysłową Jane Beach, …
Z życia kotów
Był późny jesienny wieczór, gdy małemu kotkowi udało się zauważyć, że okno na strychu zostało niedomknięte, Wystawił główkę i z ciekawością rozglądał się, obserwując słabo dotąd znany krajobraz nocnego miasta. Gdzieś na dole coś hałaśliwego ruszało się i błyskało światłami …
Siła perswazji
Siła perswazji
W ten wtorek Krycha poszła na nocną zmianę; brydż u kumpla spełzł na niczym, bo się gospodarz gwałtownie pochorował, a partner Zenka został wysłany w delegację. W dodatku kablówka wyłączyła sygnał – awaria miała potrwać do pojutrza. …
Udany rewanż
Pewnego dnia w dzielnicy pojawił się Obcy.
Widziano go już od około południa – byle jak ubrany, z ni to workiem, ni to plecakiem zarzuconym na jedno ramię pętał się po ulicach, rozglądał, może za czymś węszył? Z ludźmi specjalnie …
Zając i Lis
Dawno, dawno temu, gdy wszystkie zwierzęta porozumiewały się ze sobą w ten sam sposób i żyły w zgodzie i harmonii…
A co? Że to nie o zwierzętach było? Że to tylko ludziom stan ten został przysługiwał i odebrany został …
Pochwała luzactwa
W jeden z pierwszych naprawdę ciepłych wiosennych dni młody wilczek odważył się po raz pierwszy opuścić rodzinną jamę, bezpiecznie ukrytą u podnóża skalnego urwiska. Mama-wilczyca poszła na polowanie, wokół było pusto i cicho, nic tylko słońce i łagodne podmuchy wiatru. …
Złota śrubka
Wiele lat temu, w zamożnej rodzinie z dobrych sfer narodził się chłopak. Dzieciak był dorodny, nie za duży i nie za mały, oczywiście od razu stał się oczkiem w głowie kochających rodziców. Szybko też zauważono coś, co go odróżniało od …
Odprawa w centrali
Kiedy na salę wkroczył najwyższy Naczelnik Wydziału Zbawczej Profilaktyki, wszyscy zgromadzeni z szacunkiem ucichli. Naczelnik – stary, doświadczony Anioł Stróż, który pochował już niezliczone ilości swoich podopiecznych, a wielu z nich później do służby skaptował, przeszedł wszystkie szczeble Wydziału. Był …
Łaskawość Bogini
Motto: No nie wiem Tetryku, a może warto dać Zenkowi jeszcze jedną szansę? Jakieś małe, lokalne zmartwychwstanko?
~lzis 2011-04-26 22:18
Zwyczajny, codzienny łomot krzątaniny żoninej w kuchni obudził wreszcie Zenka. Chwilę leżał, usiłując strząsnąć z siebie wrażenie, pozostawione mu po sennych …
Feralna sobota.
Sobotnie ranki zawsze bywają ciężkie… Tego dnia Zenek obudził się nad ranem – gdzieś koło jedenastej nad ranem – w wyjątkowo kiepskim stanie. Walczył chwilę z niedającą się unieść powieką, potem z uzyskaniem pionu. Gdy i to się udało, powlókł …
Hagiofagia.
Onego czasu narosło w świątobliwym Eulogosie poczucie konieczności odmiany swego żywota. W całej okolicy pogan już i ze świecą nie znajdziesz, wysiloną pracą pobożnego mnicha wszelkie nawet ślady pogaństwa w proch się obróciły. Cóż miał uczynić zatem niezmordowany bojownik Pański? …
List do przyjaciółki.
Droga Alu!
No po prostu nie uwierzysz, co mi się ostatnio przydarzyło!
Kilka dni spędziłam w Krakowie, mieście mojego dzieciństwa. Delegacja służbowa. Przy okazji także podróż sentymentalna – wprawdzie nie mam tam już bliskich, ale istnieje moja stara szkoła, …
Wspomnienia kombatantów
– Józek, pamiętasz, jak stacjonowaliśmy pod Przemyślem…
– Gdziee?
– Pod Przemyślem, w 1915.
– Kiedy?
– W tysiącdziewięćsetpiętnastym! Pamiętasz?
– Aha… w piętnastym… no i co?
– Wtedy nam do kawy dodawali bromu, żeby nam się bab nie chciało.…



