Tak, nie aura a właśnie Jura — Jura Krakowsko — Częstochowska. Mamy takie ulubione miejsce w Złotym Potoku, obok pałacu Raczyńskich i dworku Krasińskiego, poetycznie zwane Wichrowymi Wzgórzami. Ale nie o tym, nie zamierzam dziś reklamować tego miejsca: tematem wspomnienia jest Pani Jesień, wyjątkowo hojnie zdobiąca okoliczną przyrodę. Nie wspomnę zatem o wygodach zakwaterowania, o przyjaznych ludziach i radosnych spotkaniach — popatrzmy na paletę jesieni…
(Zdjęcia Tetryka, Lokaty oraz Makówki)
Popatrzmy sobie jeszcze, jak żegnała nas jesień zza szyb samochodu…




Zapraszam na jesienne widoczki…
Skończyłam pogaduszki na Whats poprzez Ocean, a tymczasem na Wyspie urosło pięterko!
Bardzo ładnie to Tetryk opisał. Jak obiecałam dołożę swoje makówczyne trzy grosze, ale teraz idę spać, zrobię to jutro (tzn. dziś, ale po śniadaniu.
Dobranoc!
Witajcie!
Rano Kraków opatulała szara mgła. Barwy jesieni są niezłą odtrutką na szarość 🙂
Witajcie w żółciach, czerwieniach i wszystkim, co pomiędzy!
Ubawiłem się przy połówce sołtysa 🙂 a złota kępa na początku wygląda jak kupa liści zgrabiona na jedno miejsce (rozumiem, że to jednak krzak?).
Ziemniaki w mundurkach, mniam. I chyba nawet wiem, jak – mniej więcej – je zrobić.
Pani Gieniu, a pani wie? W każdym razie na razie poprosimy kawę 🙂
Jak najbardziej żywa kępa roślin, samorzutnie wyzłoconych!
Ha, ta natura jest niezmierna! 😀
A, nie mam zdjęć, ale tak mi się jeszcze skojarzyło, że przepięknej barwy nabierają jesienią liście sumaka, skądinąd rośliny inwazyjnej i trudnej do usunięcia (gdyby ktoś chciał usunąć).
Witajcie!
Dzień dobry.
Bardzo ładne ujęcia jesieni, złociście, czerwono, jeszcze zieleń ostała się także. A te nacinane ziemniaczki w mundurkach… Wyglądają pysznie.
I tak też smakowały
Jak obiecałam wtrącę makówczyne trzy grosze.
Te ziemniaczki były robione w ten sposób:
Porządnie umyte ziemniaki podgotowane w łupkach, potem nacinane i obtaczane w ziołach i oleju. Tak nafaszerowane ziołami i olejem piekły się w piecyku i …gotowe!
Ponieważ to było KARTOFLISKO nie zabrakło innych potraw z ziemniaków -zapiekanki ziemniaczanej i zupy ziemniaczano-kurkowej oraz ziemniaków gotowanych z sosem grzybowym.
Tetryków zupa ziemniaczano-kurkowa
Sos grzybowy
Coś czuję, że skorzystam z przepisu!
Podobno tajemnica tkwi we właściwym doborze ziół i wybraniu ziemniaków podobnej wielkości.
Będę miał na względzie!
Oczywiście było dużo różnych innych smakołyków, ale nie wszystkim zrobiłam zdjęcia
Aby podrażnić Wasze kubki smakowe pokażę jeszcze pstrąga inaczej przyrządzonego, niż uwieczniony przez Tetryka pstrąg w migdałach.
Towarzystwa dotrzymywał nam przesympatyczny Gucio.
Na koniec zdjęcie drogi, którą opuszczaliśmy Wichrowe Wzgórza.
Szłam szeleszcząc i w duchu powtarzałam „ja tu wrócę…”
Skoro o jesieni mowa dodam jeszcze wczorajsze zdjęcie z Krakowa.
Kawałek skałki specjalnie dla Quacka, bo on (jeśli dobrze pamiętam) lubi skałki.
Bardzo dziękuję, owszem! Mam to w genach po rodzicach geologach! (A Tata w młodości również taternik i grotołaz!) 🙂
Cóż ta skałka to krakowskie Krzemionki, od Ronda Matecznego 10 minut spacerkiem. (Rondo Matecznego kojarzysz gdzie jest?)
Oczywiście. Kiedyś przekleństwo kierowców, głównie z jego powodu ojciec nie chciał jeździć przez Kraków.
A na Krzemionkach parę razy byłem 🙂 jako dziecko, dzięki koneksjom z pewnymi osobami zajmującymi się techniką przekazu telewizyjnego.
Czyli te skałki w mieście bynajmniej Cię nie zaskoczyły?
No nie, myślę, że kąt i punkt widzenia jest dobrany tak, żeby lekko zmylić 🙂 ale skałki w mieście się zdarzają (w Kielcach, gdzie spędziłem ważne lata życia, są kamieniołomy Kadzielnia, Wietrznia i Dalnia, gdzie jest sporo fajnych skałek).
Sugerujesz, że specjalnie TAK zrobiłam zdjęcie? Przyznaję taka była moja intencja, aby ktoś pomyślał, że gdzieś się wybrałam na wycieczkę, ale nikt się nie nabrał.
Ja się nabrałem 🙂 to znaczy nie rozpoznałem.
Ale nie zapytałeś (na co liczyłam) „w której dolince byłaś na wycieczce?”. A ja wtedy „nigdzie, to Kraków !”
To bardzo konkretne oczekiwanie 🙂
Ja chcę wrócić do czasów gdy nie było to wszystko takie skomplikowane-telefon z tarczą, papierowy list, zdjęcie w albumie …
I ja tam byłem i md i ten tego… No! 😀
Ba. Z głodu pewnie pomarlibyśmy bez Ciebie Kneziu!
Byłeś niewątpliwie wirtuozem tego kulinarnego koncertu!
Zupa kurkowa wymiata! A ja się do niej nie przyłożyłem inaczej jak z łyżką! 😀
Dobrze, że nie z nożem Kneziu!
Ooo, jest nawet zdjęcie mojego Gutka. Dobry wieczór i dobranoc Wyspo
Bo on jest bardzo fotogeniczny! No i pytałam go i wyraził zgodę na pokazywanie jego wizerunku.
Dobry wieczór i Dobranoc Boguśka!
Pora już pożegnać Wyspę i gości. Dobrej nocy, kochani!

Dobranoc Wyspiarzom i sympatykom!
Spokojnej nocy Wyspiarze… I niech ziemniaczków nam nie zabraknie!!!
O! Jak miło -kolejny gość.
A już się pożegnałam i miałam nie zaglądać.
Witaj Starsza !
Niech Ci nigdy nie zabraknie nie tylko ziemniaczków.
Dobranoc raz jeszcze!

Witajcie!
Piątek daje miłą, obiecującą perspektywę 😉
Pochmurnie witam!
U mnie bez miłych perspektyw:)
Hej. Ja mam same miłe perspektywy: nigdzie dziś nie muszę wychodzić z domu
Witaj Jo!
Jesienny wpis Tetryka widzę przyciągnął kolejnego „gościa”.
Ten cudzysłów nie jest pomyłką, bo to wszak „stara bywalczyni”.
Ćwiczę przed Halloween
Tylko nie przebierz się tak
Ani tak
Raczej w tym kierunku poproszę
Zobaczę, co da się zrobić 😉
Mam propozycję dla Ciebie — takie, ale to, co czarne to niebieskie.
No tak. NIEBIESKIE
Witaj, Jo!
Przez ćwiczenie do perfekcji…
Tak mówią.
Na Madagaskarze pułkownik Michael Randrianirina został zaprzysiężony na prezydenta po przejęciu władzy przez wojsko-tak przeczytałam przed chwilą i pomyślałam -jak dobrze, że „nasz Madagaskar” nie ma wojska.
Gdybyś miała wojsko, mogłabyś przejąć władzę… 😉
A PIS ma/miał wojsko ? Niby tak a niby nie.
Zresztą na Wyspie władza jest w jednych INFORMATYCZNYCH rękach bez wojska.
A dotychczasowy prezydent uciekł samolotem :O
Witajcie, miałem dzisiaj taki zasuw, że nie wiedziałem, w co najpierw ręce włożyć (niedługo w rękawiczki, coraz zimniej się robi).
Ale wszystko ogarnięte, co zaplanowane. Teraz na przerwę.
Witaj, witaj Q!

Dobrze, że jesteś. Zastanawiałam się gdzie TYM RAZEM wyjechałeś i nie mogłam sobie przypomnieć.
W wolnej chwili (w końcu przecież będzie wolna chwila?) przejdź się po schodkach, bo trochę gości się tu zjawiło.
Bydgoszcz, sprzątanie domu 🙁
Już całkowicie uprzątnięte? Bo ja z mieszkaniem mamy walczyłam przez miesiąc, ale ja musiałam wszystko opróżnić do gołych ścian i przyjeżdżałam wieczorami, więc tak na raty to robiłam.
A skąd. Działamy stopniowo, ale chyba w którymś momencie trzeba będzie wezwać specjalistów od całościowego sprzątania
Ja niestety musiałam sama. Najgorsze były decyzje co wyrzucić, a co zabrać. Z trzypokojowego mieszkania w starej kamienicy do małego mieszkanka w bloku. W ten sposób u mnie za szafami są upchnięte obrazy, a w pokoju upchnięte biurko, komódka i 2 krzesła, których nie miałam sumienia wyrzucić skoro pociągiem przyjechały ze Lwowa. Trochę rozdałam w dobre ręce, ale dużo rzeczy zagraciło mi mieszkanie.
A tu jest stupięćdziesięciometrowy dom, bliźniak
Ale zostaje w Waszych rękach? Bo mieszkanie mojej mamy to była prywatna kamienica z wysokim czynszem, więc musiałam się śpieszyć z opróżnieniem, bo nie stać mnie było na płacenie.
Tak, zostaje (znaczy w rękach żony i szwagra), czas nie gra większej roli. Na szczęście.
Ten weekend nadal w rozjazdach?
Uff, niestety. Ale jutro planujemy wrócić do domu do Gdyni.
Dobranocka.
Dzisiaj mam jesienny nastrój, naokoło żółcie i czerwienie.
Snów buczynowych!
Ta piosenka nigdy mi się nie znudzi…
Mnie też. I jeszcze parę innych, „Sielanka o domu”, „Majster Bieda” i tak dalej 🙂
Tak! Jest w nich jakiś pozytywny przekaz.
Umykam, dobranoc!
Dobranoc Quacku!
Dobry wieczór, oglądam nostalgicznie piękne ujęcia nadchodzącej jesieni i myślę sobie, jak ten czas niemiłosiernie zasuwa. Póki są kolory, znaczy złota jesień trwa. Niechaj zostanie jak najdłużej.
Z tych spotkań zapamiętałam serdeczne rozmowy z życzliwymi ludźmi, wyborne jedzenie, a smaku tak dobrej kurkowej Lokaty sama nie potrafiłam odtworzyć. Szacun dla Kneziostwa za wielkie serce i bratnią przyjacielskość. Kochani, już czekam, aby w czerwcu dołączyć do ferajny, póki życie trwa.
Dobry wieczór Ultro!
Ładnie to napisałaś –wielkie serce i bratnia przyjacielskość.
Niedawno dołączyłam do Watrowiska (to było moje trzecie), ale atmosfera tych spotkań jest faktycznie wspaniała.
Witaj, Ultro!
Jesień już tu jest, nawet do Krakowa dotarła. Ważne, aby w naszych sercach wciąż gościła wiosna. Mało komu sie to tak udaje, jak tobie!
Zgadzam się, że Ultra jest dobrym przykładem pozytywnego myślenia i dzielnej postawy życiowej.
Z Watrowiska zapamiętałam również słowa Watry : „złe rzeczy zapominam, pamiętam tylko te dobre!”
Jak bym chciała być taką jak Ultra lub Watra!
To ja podziwiam Waszą energię i radość życia. Dziękuję, że mam Was blisko, więc zawsze mogę liczyć na wsparcie.
Dla tych, co już śpią, i dla tych co dopiero zamierzają: Dobrej nocy!

Dobrej !
Spokojnej nocy i dobrych snów.
Witajcie! Tutaj deszczowo i markotnie, więc kawa tym bardziej potrzebna!
Poprosimy Esmeraldę 🙂
Dzień dobry!
Tu chmury i słońce na przemian.
Dzień dobry!


U mnie handlowy. Ale jesień w Krakowie daje się widzieć!
Chociaż dzisiejszy wiatr zrzucił już wiele tych barw na zatracenie…
Żółto, coraz żółciej 😉
Zajechaliśmy do Gdyni przez deszcze i wiatry, pogoda po drodze bardzo nierówna, ale na miejscu na szczęście w porządku.
Dobranocka.
No to pod ten konkurs szopenowski 🙂
Snów o szopendze! 😀
Dobry wieczór.
U mnie ten weekend nie bardzo do wyruszenia gdziekolwiek. Pochmurno i pada(nareszcie), ale nadal ciepło. Dziś 23 stopnie.
Dobry wieczór!
Jęczę zazdrośnie, dzisiaj w trasie +7, na miejscu w Gdyni +9.
Ale skoro pogoda nie pozwala się wybrać sensownie, to i współczuję.
Dołączam do zazdrości -połaziłam dziś chwilę wokół duchackiego stawiku i zmarzłam okrutnie.
Jutro dzień pakowania, pojutrze wyjazd i przez 3 tygodnie będę tkwił w Ustroniu. Oby pogoda była łaskawa…

Ale tymczasem — Dobrej nocy, Wyspo!
Spokojnej! (Och, to nie zobaczymy się w Krakowie).
Ale, ale nieśmiało zaszeptała Makówka „ja będę”.
A to mam cały czas na względzie!
Niestety nie! Też bardzo żałuję. Tak jakoś w tym roku się mijamy 🙁
Dobranoc, Tetryku!
Umykam, dobranoc Państwu!
Dobranoc, Quackie!
Dobranoc Wyspo!
Dobranoc, Makówko!
Słoneczne dzień dobry!
Ja już w autobusie MPK.
Najpierw mały spacerek,potem obchody imienin,urodzin , poczwórne.
Witajcie!
Odespany nieco, wypoczęty, biorę się powoli do pakowania…
Szerokiej drogi jutro Tetryku!
Dzień dobry po południu – dzisiaj spałem do oporu (ale nie do teraz, tylko zaraz po oporze znalazło się coś do zrobienia, potem obiad i tak zeszło do teraz).
Dzień dobry.
A u mnie deszcz, deszcz i deszcz. Prawie non stop od wczoraj. Chyba jednak musi wykonać swoją normę po po prawie dwóch suchych miesiącach. To ja zabieram się w takim razie za robienie bigosu:)
Smacznych efektów! 🙂
Najpierw zrobiliśmy mały spacer, a potem poszliśmy na działkę na Bielanach, gdzie odbyły się Imieniny/urodziny. Uzbierało się tych solenizantów /jubilatów – Jurek, Gosia, Ela, Edek, Wanda. Każdy coś przyniósł do jedzenia, do picia.
Mało spania, trochę dreptania, trochę różnych trunków spowodowało, że po przyjściu do domu…poszłam spać.
Teraz więc mówię „dzień dobry Państwu!” i czas zjeść obiad/kolację.
Smacznego! (A piesek przebrany za tygrysa? 😉 )
A ja po dobranockę.
Piesek przebrany za tygrysa był spotkany po drodze. W czasie imprezy towarzyszyły nam dwa koty, ale te już pokazywałam na fb kiedy indziej.
Nie mogę pokazać ani pieska, ani innych zdjęć, bo ostatnio nie radzę sobie ze zmniejszaniem zdjęć.
Zajrzyj na WA…
Zajrzałam, odpisałam, dziękuję.
To może zagnieździć tu na Wyspie prosto z FB? Te linki za jakiś czas przestaną być aktualne, ale chwilę pobędą?
Można, ale nie wiem jak.
Powiedz, które.
Które Ci się podobają, które chcesz np. -Tekilę.
Dobranocka.
Dzisiaj tak melancholijnie i jesiennie.
Snów przytulnych!
Wypatrujmy przez sen tańcującej córy Księżyca — a noc będzie dobra! 😉

Spokojnej! Dzisiaj również już umykam…
Dobranoc spać idącym!
Ja jeszcze nie, bo spałam od 18 do 20.
Witajcie, niebo o dziwo bezchmurne, ale dzisiaj dzień będzie, hm, pracowity. W ogóle wydawało mi się, że wrzesień będzie naćkany pracą, a październik to już spokojnie… Teraz mi się wydaje, że jak październik minie, to listopad już tak bardziej ulgowo, oby to się sprawdziło.
Pani Gieniu, poprosimy kawę i coś do.
Zimno.
Niestety.
To jeszcze szybciorem kilka zdjęć Makówki…
Makówka na spacerze:
Ciasto w jesiennych kolorach
I Tekila jako tygrysica
Dziękuję Quacku!
Dziś spróbuję nauczyć się dodawać zdjęcia wg. instrukcji Tetryka, bo tak jak robiłam do tej pory nie działa. Spróbuję.
Witajcie!
Witajcie!
Jeszcze chwilę z domu, ale już prawie w siodłach… 😉
Szerokiej drogi Tetryku!
Udanego „kuracjowania się” i pogody takiej jak dziś.
Strzemiennego!
Właśnie po pracy (i spotkaniu w Gdańsku i zakupach i co tylko). I na przerwę.
W ramach ćwiczenia spróbuję dodać zdjęcie z dziś.
Postąpiłam zgodnie z instrukcją Tetryka. Niby się udało, ale łatwo nie było. Takie drzewo przed moim blokiem. Jak już się udało to zostawię.
Brawo!
Za chwilę przychodzę z dobranocką
Brawo Ty!
Życie nie jest lekkie…
Wiem, nikt nie obiecywał, że będzie miło, lekko i przyjemnie.
Dobranocka.
Na tę powoli już bardzo listopadową pogodę proponuję słońce z Australii.
Snów antypodycznych, ale nie antypatycznych 🙂
Dobry wieczór.
Hej, dobry wieczór!
Umykam już na dzisiaj, gdyż czeka mnie jeszcze pobudka w środku nocy (nie jadę nigdzie, ale będę wyprawiać wyjeżdżającą osobę), dobranoc Państwu!
Dobranoc, Quacku!
Spokojnych snów, niech gwiazdy pomyślności zaświecą Wszystkim na Wyspie.
Dobrej nocy, Wyspo!

Dobranoc!
Chciałbym ogłosić, że powstało nowe pięterko.